Rumunia 2010

Wróciłam do Rumunii zdobyć jej dwa najwyższe szczyty (Negoiu, Moldoveanu) – plany niestety niezrealizowane w 100% – nie udało się wejść na Moldoveanu. Podejście 2000 metrów i powrót jednego dnia okazał się dla mnie nie do zrealizowania… musiałam odpuścić ze względu na bardzo kiepską samopoczucie tego dnia. Podróż i Negoiu wyssały ze mnie wszystkie siły… i mimo ogromnej chęci zdobycia szczytu musiałam zrezygnować. Nic straconego – zakochałam się w tych górach i jeśli tylko nadarzy się okazja to wrócę tam. Muszę Wam powiedzieć że Góry Fogaraskie to jeden z najpiękniejszych zakątków świata, który udało mi się do tej pory zobaczyć – mimo niepowodzenia jestem zadowolona z wyjazdu i szczęśliwa że udało się tam pojechać choć na tak krótką chwilę. Dziękuję moim współtowarzyszom Ani i Krzyśkowi no i wielkie dzięki mojemu zmiennikowi przy kierownicy Marcinowi. Przepraszam Cię Marcin, że nie udało Ci się stanąć na szczycie mimo, że miałeś go w zasięgu ręki.

 

Pozdrawiam

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com

Poprawiony (piątek, 04 lutego 2011 18:46)

 

Objęliśmy patronatem: